Witam serdecznie! Informację o moim wykształceniu, a więc uzasadnienie mojego świadczenia „usług edukacyjnych w zakresie kultury i sztuki w tym malarstwa” można znaleźć najszybciej na podstronie kwalifikacje.
Żeby nie przegadać, powiem krótko — największa trudność: oderwać się od zachwycającego piękna pejzażu i znów zacząć malować obrazy, które zawsze są jakością pozarealistyczną, nawet jeśli potocznie mówimy, że są przedstawiające. Poniżej przedstawiam Państwu kilka gwaszy malowanych częściowo w Szwecji podczas ubiegłorocznego pleneru, a w przeważającej większości już po powrocie, w pracowni. Wszystkie prezentowane tu gwasze mają format: 36 x 48 cm.
In order not to talk too much, I will say briefly — the biggest difficulty: to break away from the delightful beauty of the landscape and start painting pictures again, which are always a non-realistic quality, even if we colloquially say that they are representational. Below I present you a few gouaches painted partly in Sweden during last year's plein-air, and in the vast majority after returning in the studio. All gouaches presented here have the format: 36 x 48 cm.

Bajkowo jest na Tjörn

Na Tjörn jest gorąco

Na Tjörn jest skaliście

Na Tjörn wiatr spotyka się z tęsknotą

Woda-niebo-ląd na Tjörn
Jeśli podobają Ci się moje gwasze, proszę Cię o opinię.
If you get caught up in my gouaches, I'm asking for your opinion.
Proponuję w następnej kolejności obejrzeć Gwasze 2011.
Albo:
Można też poczytać Wyjątkowo Zwięzły Słownik Terminów dot. Malarstwa.
„Oczywiście, wiele jest podobieństw między sztukami, w szczególności między poezją a plastyką. Niemniej jednak dzielą je zasadnicze różnice. Nie są to zresztą te, na które kładli nacisk Grecy. Nie jest bowiem prawdą, aby poezja była bardziej rzeczą natchnienia niż inne sztuki. Nie jest prawdą, aby mniej wymagała kunsztu, umiejętności, wyrobienia technicznego. Nie jest prawdą, aby była poczynaniem o charakterze bardziej indywidualnym, bardziej wolnym, bardziej duchowym. Ani aby była bardziej predestynowana do wnikania w metafizyczną naturę bytu. Ani żeby plastyka czy inne sztuki były mniej «psychagogiczne», miały mniej władzy nad duszami. I żeby, w przeciwieństwie do poezji, nie miały znaczenia moralnego i wychowawczego. I żeby proces twórczy miał w nich przebiegać innymi torami niż w poezji. Te wszystkie twierdzenia Greków polegały na nieporozumieniach. Jednakże, jeśli nawet odrzucić ich błędy w teorii sztuk, to jednak pozostaje w mocy ich prawda zasadnicza: że istnieją różne typy sztuk i różne typy domagają się różnych reakcji od widza czy słuchacza. Międzye zaś poezją a plastyką zdaje się zachodzić nawet podwójna zasadnicza różnica”.
Tatarkiewicz W., Dzieje sześciu pojęć, Warszawa 1988, s. 134.