Droga na skróty:

kliknięcie przycisku 'zapłać z Przelewy24.pl' oznacza

akceptację Regulaminu Usług oraz

Klauzuli Informacyjnej

i natychmiastowe przejście do serwisu e-usług płatniczych:

Droga bez skrótów: potrzebne jest uważne przeczytanie i dokładne wypełnienie całego formularza, który znajduje się poniżej.

W celu rozpoczęcia realizacji tej e-usługi potrzebny jest Pani/Pana/Księdza/Siostry adres email, akceptacja Klauzuli Informacyjnej oraz Regulaminu. Dodatkowo przygotowałam dokładną informację o przebiegu procesu płatności, która będzie pomocą (wyjaśnieniem) w zrozumieniu tego rodzaju sprzedaży. Proszę o przeczytanie i zaakceptowanie także tej informacji:




29 kwietnia 2020 r.: Chciałabym dodać małe pocieszenie dla osób, dla których tego typu sposób zapłaty jest wciąż skomplikowany: Szanowni Państwo, Starsi ode mnie i niektórzy Równolatkowie! (osoby po 50-tce) Coś jest w pracy naszych umysłów takiego, że nie przyswajamy od razu tego sposobu myślenia, który jest niezbędny, żeby internet i jego dobrodziejstwa były proste, jasne i odbierane, także przez nas, jako przyjazne. Ale one są przyjazne. Tylko, że potrzeba pewnego trudu i może odrobiny zaufania, ale też oswojenia tego jak najbardziej naturalnego lęku przed nieznanym, który chyba robi najwięcej kłopotów, jeśli chodzi o internet. Można do tych internetowych zadań podejść jak do łamigłowki, albo innego rodzaju rebusów czy czegoś podobnego. Chodzi o to, że coś musi zainteresować, żeby człowiek oderwał się od tego naturalnego lęku. W innym razie odrzuca to – w naszym odczuciu nowe, ale już wszechoobecne – dobrodziejstwo, co jest na pewno niekorzystne, także ze względu na młodszych, którzy wychowali się (dosłownie) razem z internetem, czyli trudźmy się odrobinę dla siebie, ale jeszcze chętniej dla innych. Moje strony projektuję i wykonuję sama. Nie dlatego, że tak chciałam, ale dlatego, że nikt nie podjął się wykonania takich zleceń, jak widać na moich gotowych stronach biznesowych, na godziwych warunkach (albo kwoty za zlecenie były niebotyczne [jeśli się jest informatykiem nie można żądać za taką aplikację jak widać na tej stronie kilku tysięcy złotych!, albo mówić, że to jest proste, więc może to Pani zrobić sama], albo firmy w ogóle nie odpowiadały). To dotyczy także aplikacji do płatności, które mają na moich stronach najprostszy schemat jaki tylko mogą mieć, ponieważ tyle udało mi się pojąć. To oznacza, że te aplikacje do płatności w wersji pierwotnej nie mają skrótów, czyli wszystko się w nich dzieje po kolei, żeby właśnie można było takie płatności oswajać, uczyć się rozumieć oraz żeby można było przy okazji wyhamować na krótką chwilę bieg codziennych spraw. Przecież po to się wybieramy do jakiejś galerii sztuki, żeby czegoś się nauczyć, trochę odpocząć lub poszukać inspiracji, a do tego potrzeba właśnie mniejszego tempa życia, co w internecie i tak przekłada się nie na godziny, ale dosłownie na minuty. Nad moją aplikacją do płatności, która nie wymaga rejestracji i logowania, siedziałam prawie 10 miesięcy. Młodemu informatykowi tego typu zadanie powinno zająć co najwyżej 2 tygodnie! Mniej więcej taka jest różnica międzypokoleniowa w naszych czasach, na którą z całą pewnością nie warto się obrażać. Inny sposób myślenia sprawia tyle kłopotów. I... kłopoty z pamięcią, na które, gdyby ktoś potrzebował, mogę zaproponować sprawdzone osobiście ćwiczenia.