malarstwo i Ty - sztuka z bliska

®

Witam serdecznie! Informację o moim wykształceniu, a więc uzasadnienie mojego świadczenia „usług edukacyjnych w zakresie kultury i sztuki w tym malarstwa” można znaleźć najszybciej na podstronie kwalifikacje, natomiast dane dotyczące mojej działalności gospodarczej można przeczytać na przykład na podstronie oferta.

Flaga Szwecji Flaga Francji Flaga Polski

Rozmaitości: Rozumiem to tak, a Ty?Rozmaitości: nasze eko

Sprzeciw wykluczeniom społecznym

To jest strona-pocieszanka. Wymyśliłam ją gdyby przypadkiem ktoś sobie wyobraził, że może jest wykluczony społecznie, R.K.

Sprawa wykluczeń społecznych na pewno nie jest bez znaczenia. Przemyślenia w tym zakresie mam mniej więcej takie: 1. każdy ma prawo przeżywać w życiu trudne chwile i oczekiwać z sukcesem wsparcia od bliźnich i nie powinien być narażony na szykany z powodu tego, że przeżywa te trudne chwile; 2. każdy ma prawo wyzdrowieć, analogicznie do tego jak każdy ma prawo wytrzeźwieć, a uzależniony - definitywnie wydostać się z uzależnień; 3. tzw. wykluczenia społeczne najprawdopodobniej biorą z jakiegoś rodzaju społecznego szantażu lub jakiegoś rodzaju społecznej umowy wziętej z kłamstwa; 4. każdy ma prawo do dobrego imienia; 5. powodem społecznych wykluczeń może być też oczernianie i plotka; 6. zwierzanie jest dowodem zaufania, jest obdarowaniem i wyróżnieniem, a nie koniecznością tak jak malowanie nie jest czynnością przymusową, a czynem podjętym w wolności na skutek wcześniejszej decyzji i jakiegoś rodzaju wyboru; 7. milczenie nie jest niesłyszeniem, a zatem błędem jest twierdzić, że jeśli ktoś nie odpowiada na zadane pytanie to znaczy, że nie słyszy; 8. nie jest niedojrzałością niezarabianie pieniędzy, ponieważ dojrzałość człowieka nie przekłada się na zysk; 9. jeśli prawdą jest, że jest taka duchowość, która szuka kozła ofiarnego, to duchowość cywilizacji łacińskiej m. in. tym się od niej różni, że przygarnia kogo się tylko da, a jeśli ktoś w niej popada w samowykluczenie, to najprawdopodobniej jest ofiarą tej duchowości, która szuka kozła ofiarnego, a zatem osoby, które popadły w samowykluczenie (bezpodstawnie izolują się od społeczeństwa) są świadectwem na istnienie i niszczące oddziaływanie tej duchowości, która szuka kozła ofiarnego, a która najprawdopodobniej ukrywa się za mylącymi pojęciami; 10. coś co wygląda jak samoizolacja nie musi nią być, a może być np. widocznym i jedynym widocznym przejawem perfidnej przemocy; 11. "wiara góry przenosi"; 12. każdy ma prawo w trudnych chwilach być silnym i nie można przymuszać do załamania, kogoś kto się trzyma, tylko dlatego, że to się komuś innemu nie mieści w jego wyobrażeniu jak należy takie chwile przeżywać, że ktoś się trzyma, podczas gdy według niego powinien się już załamać; 13. łzy nie są przejawem słabości; 14. "miłość cierpliwa jest"; 15. dobrze jest przeczytać Preambułę Konstytucji RP z dn. 2 kwietnia 1997 roku. Pomaga na chandrę; 16. jest formą przemocy poddawanie w wątpliwość dojrzałości człowieka na podstawie spostrzeżenia, że na impertynencje nie reaguje gniewem; 17. człowiek ma prawo stawać się lepszy i nie zgadzać się na integrację ze złem, a nawet więcej: człowiek ma prawo zło z siebie wyrzucić; 18. doskonałość to nie to samo co doskonała forma; 19. emocje można nie tylko umieć zauważyć i nazwać, ale też można ich świadomie używać, np. można je włączać w temat rozmów, ale czy można osobę, która mówi o swoich emocjach określić jako osobę z problemami lub osobę, która o nich nie mówi, że jest od nich "odcięta"? 20. warto odróżniać modę od wartości; 21. czy prawidłowym jest myślenie, że jeśli człowiek leży na stole operacyjnym, to na pewno ma coś do usunięcia? 22. człowiekowi uczulonemu na jakiś składnik proszków do prania, środków do czyszczenia podłóg, dywanów itp. oraz substancje dodawane do niemarkowych perfum nie pomogą interpersonalne treningi; 24. Internet, a w nim e-learning jest błogosławieństwem dla alergików, 25. fatamorgana nie jest objawieniem, a halucynacją, 26. jeśli czegoś - gdzieś gdzie powinno być - nie ma, to znaczy, że stało się niewidzialne; 27. nie maluje się wysublimowaną seksualnością. Seksualność nie dotyczy malarstwa, jak pokarm nie dotyczy czystości. Takie twierdzenie, że maluje się wysublimowaną seksualnością, to - ale mam nadzieję, że tylko bezmyślny - atak na kulturę, 28. nie mówię, że nie ma czegoś takiego jak wysublimowana seksualność tylko, że jej obecność przejawia się w wyborze tematu i np. w namalowaniu skromnego i pięknego aktu, a nie w czystym malarstwie; 29. kiedy się mówi "czyste malarstwo", mówi się metaforycznie i wyrażenie to oznacza, że właśnie malarstwo; 30. (...); 31. (...); 32.(...); 33. (...); 34. (...); 35. poczucie humoru bywa kochane, ale nie należy go uwielbiać; 36. pamiętaj, że na złym drzewie nie ma dobrych owoców; 37. jeśli panikujesz na temat własnego nawrócenia, poczytaj Dzienniczek św. Siostry Faustyny Kowalskiej; 38. (...); 39. pamięć historyczna jest nam dana nie po to, aby zaszczepiać nienawiść w pokoleniach, które nie pamiętają II wojny światowej i holokaustu, ale w tym celu, żeby te tragedie, które wydarzyły się w XX wieku i inne podobne, na zawsze od nas odeszły; 40. łzy są przejawem bólu; 41. psychika rozumiana jako duszowatość na nic się nie przyda, pozostaje psyche, 42. oddziaływania złego ducha (pokusy, dręczenia i zniewolenia) można próbować przypuszczać, jeśli w człowieku, który na co dzień jest wierzący i praktykujący pojawia się niechęć do Kościoła, 43. w ostatnią sobotę, po raz pierwszy w życiu uczestniczyłam w Mszy świętej z modlitwą o uwolnienie. Dziś mamy czwartek, 27 listopada 2014 roku; 44. jeszcze to: jest coś takiego jak uraz przez zobaczenie przemocy. Staram się nie oglądać telewizji z tego właśnie powodu. Do dziś pamiętam też sceny z mojej podstawówki, jak jednego chłopaka "koledzy"-rówieśnicy na przerwach naciągali na filar i dosłownie jeździli nim w górę i dół ciągnąc go za ręce i nogi, śmiejąc się przy tym z tej "udanej" zabawy; 45. szatana się wyrzekam. "Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkim wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał trzeciego dnia, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen"; 46. jeśli Ci się uda podnieść z błota uwiedzeń i samolubstwa do miłości (agape) w całym Twoim życiu choć jednego człowieka, Twoje życie nie jest zmarnowane; 47. jeśli tak jak ja wierzysz w Boga, pamiętaj, że nie jesteś sam. Bóg jest jeden, ale w trzech Osobach, więc - oprócz Ciebie - jest Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty. Poza tym Matka Boża, św. Józef, Twój Anioł Stróż, patron lub patronowie Twojego imienia lub raczej imion (po bierzmowaniu), św. Ojciec Pio, który wybudował Dom Ulgi w Cierpieniu i naprawdę wielu świętych i błogosławionych, a jeśli spróbujesz pamiętać o IV przykazaniu Dekalogu, odzyskasz też własnych rodziców 47.Koszyka gramolków: "Rozum najlepiej czuje się w sercu. Najpiękniejsze pojmowanie serca znalazłam w Biblii. Postanowiłam się do niego przywiązać. Bardzo dobrze się z tym czuję. W tak pojmowanym sercu, w środowisku woli, rozumu, wiary i nadziei spotykam Miłość. Spotykam, jeśli kocham. Tylko pamiętaj, że Miłość to Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. W Tobie też mieszka Chrystus, jeśli kiedykolwiek ważnie przyjąłeś Pana Jezusa Eucharystycznego. W głowie natomiast dochodzi do przetwarzania informacji i porządkowania ich według daru mądrości"; 48.Koszyka gramolków: "Jeśli jesteś katolikiem i nawróciłeś się z jogi, to jesteś w Kościele skarbem. Potrzebne jest opracowanie takiego zestawu ćwiczeń - we współpracy z tymi, którzy naukowo zajmują się rehabilitacją - który będzie na pewno rewelacyjną profilaktyką chorób ciała i ominie ćwiczenia obciążone pokusą popełnienia grzechu idolatrii"; 49.Koszyka gramolków: "Nie daj się synkretyzmowi. To trudne, ale się nie daj. Pamiętaj, że ekumenizm dotyczy religii chrześcijańskich, a zaproszenie do modlitwy jest wyrazem akceptacji faktu tajemnic zbawczych Jezusa Chrystusa"; 50.Koszyka gramolków: "Pamiętaj, że wszelkie dziwne moce trzeba rozeznawać, ale w Kościele"; 51.Koszyka gramolków: "Uważaj na lustra. Zbawienie jest darem z zewnątrz"; 52. trzeba wiedzieć nie tylko o anafilaksji, ale też o anafilaksji powysiłkowej. Norma IgE dla dorosłego człowieka, to poniżej 100. Wynik mój sprzed roku to 451; 53. ponieważ czasem jakaś informacja może komuś uratować życie, podzielę się też innym odkryciem: jest coś takiego jak złośliwy zespół neuroleptyczny i chyba także o tym trzeba wiedzieć, ponieważ w dzisiejszych czasach ogrom ludzi sięga po psychotropy; 54. jest coś takiego jak niedotlenienia; 55. bardzo lubię św. Joannę Berettę Mollę; 56. cukrzyk może "pachnieć" alkoholem. Taka zmyła. Trzeba być pewnym, że leżący to pijany, który chce się wyspać, bo to może być właśnie cukrzyk, bo jak cukrzyk, to trzeba się zatrzymać i człowiekowi pomóc; 57. nie wolno mylić gniewu, nad którym nie zachodzi słońce ze złością; 58. (...); 59. na zdjęciu poniżej to ja w dzieciństwie z moim Przyjacielem;

Szczęśliwe moje dzieciństwo

60. (...); 62. (...); 63. (...); 64. (...); 65. (...); 66. nie tylko rany ciała potrafią się pięknie goić, ale też rany duszy. Organizm człowieka potrafi cudownie się regenerować; 67. nie jest łatwo cofnąć projekcję psychoterapeucie, ale i to jest możliwe; 68. grzech lekki można przyrównać do działań, które powodują odkładanie się duchowego cholesterolu; grzech ciężki to zator na drodze miłości; 69. kierownictwo duchowe nie jest psychoterapią; 70. prawdziwa psychoterapia ma się zakończyć wzajemnym przebaczeniem, a nie w sądzie; 71. "Według Światowej Organizacji Zdrowia ciąża zaczyna się w momencie zagnieżdżenia zarodka w błonie śluzowej macicy. Natomiast początek człowieka stanowi moment połączenia plemnika z komórką jajową. Po ich zespoleniu zarodek przedostaje się przez jajowód do macicy. O nowym życiu i o ciąży jako zmianie w organizmie kobiety mającej na celu donoszenie dziecka do porodu trzeba więc mówić jeszcze przed zagnieżdżeniem zarodka, od momentu jego powstania. Manipulacja, która polega na definiowaniu ciąży od momentu zagnieżdżenia zarodka, pozwala nie mówić o działaniu środka antykoncepcyjnego przed zagnieżdżeniem jako o działaniu wczesnoporonnym" (B. Chazan, Prawo do życia. Bez kompromisu, Kraków 2014, s. 112-113). Tam, gdzie jest manipulacja jest też czyjś grzech; 72. ofiara to oddanie lub poszkodowany, a nie datek. Oddanie nie w sensie, że oddaję, bo to nie moje, ale w sensie ofiarowania kogoś, czegoś komuś z miłości lub z miłosierdzia; 73. (...); 75. poświęcenie to uświęcenie przez jakiś rodzaj wyrzeczenia (np. zamiast do kina idzie się do chorego) lub przez obecność miłości (np. zamiast na piwo z kumplami, idzie się z żoną do teatru), wybór większego dobra, a nie przeznaczenie na straty; 76. w Krakowie na Dębnikach, 20 grudnia 2014 roku, będzie sprawowana kolejna Msza św. z modlitwą o uzdrowienie. Byłam w ostatnią sobotę. Modlitwę prowadził diecezjalny ksiądz egzorcysta. Nie miałam pojęcia, że aż tyle da się wyrzucić; 77. aby egzorcyzm okazał się skuteczny bardzo ważne jest, żeby już być na drodze nawrócenia. Człowiek chce się poprawić z jakiejś wady, "wydostać" z jakiegoś grzechu, ale pomimo wysiłków nie ma efektów. Wtedy może się okazać, że trzeba skorzystać z tego typu pomocy. To jest szokujące dla mnie odkrycie, ale to dotyczy także tych spraw, które są rozeznawane przez księży jako nie grzech, np. odczucie zazdrości na jakiś temat. Wiadomo, że to nie grzech, ale bardzo potrafi dokuczyć. To odczucie u mnie na pewien bardzo trudny i życiowy temat zupełnie zniknęło; 78. różnica pomiędzy Panem Bogiem, a artystą polega na tym, że Pan Bóg stwarza z niczego, a artysta, żeby stworzyć dzieło, musi się czymś posłużyć; 79. "Istnienie perwersyjnej przemocy wewnątrz związku dwojga ludzi jest często negowane, banalizowane lub sprowadzane do zwykłego związku dominacji. Uproszczenie psychoanalizy polega tu na redukowaniu partnera do roli wspólnika lub przypisywaniu mu odpowiedzialności za wymianę perwersyjną. Jest to negowanie wymiaru zawładnięcia, który paraliżuje ofiarę, nie pozwalając jej się bronić. Jest to również negowanie gwałtowności ataków oraz istnienia poważnych reperkusji molestowania moralnego dla ofiary. Ataki osoby perwersyjnej są subtelne, nie pozostawiają widocznych śladów, a świadkowie mają skłonność interpretowania ich jako zwykłych konfliktów lub namiętnych stosunków między dwoma partnerami o silnych osobowościach. Tak naprawdę jest to jednak gwałtowna, i niekiedy uwieńczona sukcesem, próba destrukcji psychicznej, a nawet fizycznej, drugiego człowieka" (M.-F. Hirigoyen, Molestowanie moralne. Perwersyjna przemoc w życiu codziennym, Poznań 2012, s. 15); 80. tzw. wykluczenia społeczne to m. in. te sytuacje, w których człowiekowi odbiera się prawo do przebaczenia (nie chodzi o sytuacje w typie "nie mam Ci czego przebaczać, ponieważ nic strasznego się nie wydarzyło", ale o te, w których coś strasznego jednak się stało i człowiek wreszcie to zrozumiał i bije się w piersi, i przeprasza, tego kogo uczynił poszkodowanym, i prosi o przebaczenie, ale spotyka się z odmową w typie "nie muszę Ci wybaczać, ponieważ Tobie się to nie należy, bo Ty jesteś, człowieku, jakoś tam chory"). Zabór tego człowieczego mienia dzieje się więc poprzez ten rodzaj działalności, który polega na uznaniu za chorobę jakiegoś zachowania (nawet przecież zazwyczaj trudnej do wyrażenia samej prośby o przebaczenie) tylko po to, żeby właśnie nie przebaczyć ("choremu" nie ma czego wybaczać) tego co na 100% jest grzechem (grzesznik może się nawrócić); 81. tzw. wykluczenia społeczne to także te sytuacje, w których nie akceptuje się w drugim człowieku żadnego cierpienia, ponieważ cierpienie jest... nieprzyjemne. Przykład: jakiś człowiek nie chce przebywać z kimś kto się boi, ponieważ cudze odczucie strachu może być dla tego człowieka odczuwalne jako przykre, a on jako przedstawiciel społeczeństwa hedonistycznego życzy sobie samych przyjemności. Piszę o tym, ponieważ nie interesuje mnie ta tematyka z punktu widzenia malarza, a sprawy te uważam za bardzo poważne; 82. kolejnym i bardzo makabrycznym sposobem społecznego wykluczania są zwłaszcza dla kobiet wszelkie odmowy serdecznych relacji bez jakichkolwiek sygnałów, że coś jest źle. Taki sygnał dawałby szansę na poprawę, ale jak go nie ma, to właśnie dochodzi do wykluczenia. Chyba za to tylko, że ktoś żyje. Piękna jest ewangelia o tym, jak Pan Jezus przełamał milczenie wobec Samarytanki. Natomiast przerażające jest spostrzeżenie jak mało się człowiek zmienił przez ponad dwa tysiące lat. Wciąż i jakby niestrudzenie szuka sobie kolejnych ofiar, do których będzie mógł się nie odzywać. Jak do tych już musi coś mówić, bo już nie ma argumentu, żeby milczeć, a nawet niektórzy mówią, że takie milczenie to przemoc, to może do tych jeszcze nie musi nic powiedzieć i może do nich może wymownie milczeć. Ale nie jest przemocą, ani społecznym wykluczaniem milczenie, które się podejmuje dlatego, żeby nie wrzeszczeć z bólu. Trzeba to umieć rozróżniać i nie leczyć z tego milczenia, bo taki wyleczony, zmuszany do otwartości w każdej sytuacji (jak tylko zaczyna milczeć każą mu jak najszybciej zgłosić się do... psychiatry), w końcu się wykończy!; 83. chodzi też o to, że naprawdę każdy człowiek jest chciany, ale nie ma co liczyć, że przez wszystkich ludzi na świecie, natomiast na pewno przez Boga, jeśli więc ktoś ma ambicje być podobnym do Pana Boga, najpierw powinien podjąć praktykę akceptacji drugiego człowieka, czyli drogę jakiejś jego afirmacji, a więc potwierdzenia, że ten drugi istnieje i że to, iż istnieje na pewno jest dobre, bo jak zauważył chyba św. Tomasz z Akwinu istnienie jest dobre ze swej natury; 84. ale jak zaakceptować człowieka, którego się nie lubi? Całkiem prosto: wystarczy pojąć, że taka akceptacja jest naturalnym lekarstwem na narcyzm: "Akceptuję Cię. Dlatego nawet, ponieważ widzę, że jesteś inny/inna, że nie odbijam siebie w Tobie". Nawet narcyz nie jest złym kwiatkiem, jeśli cieszy się na widok stokrotek, nie mówiąc już o różach; 85. ale w takim razie co zrobić z narcyzem? Nie lubić go? Lubić, przecież narcyzy to ładne kwiatki. Dlaczego narcyzy mają być wykluczane społecznie? 86. Czy kobieta jest w stanie zachwycić się własnym pięknem? Raczej nie. Nigdy nie słyszałam o narcyzkach.

***

Kochać, czyli najpierw szanować drugiego człowieka z całą jego odmiennością. Nie jak rzecz, nawet bardzo cenną, bo to nie jest szanowanie drugiego człowieka, ale... podmiotowo, czyli np. naprawdę słuchając co mówi.

Krótki utwór tekstowy:

O! „Kocham” Kraków, bo to nie grzech.

Krótka obrona magistrów sztuki:

Nie jest prawdą, że dobrzy malarze są dlatego dobrzy, że są pouszkadzani. To paskudne pomówienie. Niestety spotkałam się z tego typu zdaniem na temat twórców. Dlatego oburzona, oświadczam: żeby malować profesjonalnie trzeba mieć silne nerwy i bardzo dobry kontakt z własnymi emocjami. Kto nie ma, nie powinien się brać za ten zawód. Tzw. terapia sztuką to coś zupełnie innego. Zaświadczenie niech będzie potwierdzeniem, że byłam sprawdzić.

Krótka podpowiedź jak się regenerować, kiedy się maluje profesjonalnie:

Od czasu do czasu zaaplikować sobie szybkie chodzenie; od czasu do czasu wypić lampkę dobrego wina (dot. osób nieuzależnionych); od czasu do czasu dobrze się wyspać; od czasu do czasu zająć się rozumieniem tekstu, a nie obrazu; od czasu do czasu zrobić sobie opuszkami palców automasaż głowy.

Krótka aprobata dla malarzy malujących amatorsko:

Malarstwo malarzy amatorów jest mało świadome, ponieważ świadomość tego co się robi na podobraziu uzyskuje się w drodze przynajmniej kilkuletniego kształcenia akademickiego, ale niekoniecznie musi malarzowi zależeć na tej świadomości, więc można z całą pewnością wybrać dla siebie malarstwo amatorskie i może to być jak najbardziej świadomy wybór, a nie jakaś życiowa porażka. Malarze amatorzy mogą z powodzeniem sprzedawać swoje prace, ponieważ ich malarstwo jest łatwiejsze w odbiorze. Pozostają jednak w pewnego rodzaju ciemności twórczej, której nie mają malarze profesjonalni.

Krótki utwór tekstowy:

Nawrócenie to życie i zwycięstwo miłości, a drogą do tego zwycięstwa - miłosierdzie. Prawda, że prawda?

21 grudnia 2014 r.

© malarstwo i Ty Renata Kucharska, 2010-2017.