kilka słów o mnie: urodziłam się w 1969 roku w Krakowie w rodzinie katolickiej. Nie kończyłam liceum plastycznego, ale językowe. Czasy szkoły średniej przeżywałam w parafialnym środowisku oazowym. Kiedy przyszedł czas poważniejszych zawodowych wyborów zdecydowałam zdawać na ASP. Wybrałam konserwację malarstwa i ten kierunek ukończyłam. Zawsze miałam silne poczucie bycia chrześcijanką, ale szukałam czegoś dalej, choć sama nie bardzo wiedziałam czego. Chyba z tego powodu na kilka lat duchowo zupełnie się pogubiłam. Zafascynowałam się hatha-jogą, jako sposobem na dbanie o własną dobrą formę. Weszłam w środowisko New Age, choć nie wiedziałam wtedy, że to się tak nazywa. W tamtym czasie, a były to lata 1996-2002, podtrzymywały mnie właściwie tylko zamiłowanie do malowania, zdobyty na Akademii Sztuk Pięknych zawód i modlitwa. W latach 2002-2003 dotarło do mnie, w jakich pułapkach się znalazłam i mogę chyba powiedzieć, że z tematów związanych z New Age już wtedy się nawróciłam. Potem jednak trochę trwało zanim odbudowałam moją chrześcijańską tożsamość. Od tamtego czasu z roku na rok coraz bardziej żyję. Od 2004 roku prowadzę moją małą działalność gospodarczą, w której staram się promować wartości chrześcijańskie. Codziennie dziękuję Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za łaski, którymi mnie obdarza.
Poza malowaniem uwielbiam góry, ale niekoniecznie Tatry. Choć są bardzo piękne, to jednak zatłoczone i chętniej wybieram się na wycieczki w Gorce lub Beskidy. W moich eskapadach zazwyczaj towarzyszy mi aparat fotograficzny i ... pies rasy Australian Silky Terrier, który swoją serdeczność okazuje w zasadzie każdemu, kogo spotka. Trochę osobistych fotozamyśleń można zobaczyć w mojej galerii zdjęć, do której bardzo serdecznie zapraszam. Są kładką, którą zarzucam "pomiędzy" rzeczywistością wewnętrzno-zewnętrzną, a obrazem malowanym pędzlem, w którym treść miesza się z formą, dając nadzieję na nową, prostą i jasną w wymowie jakość artystyczną.
Lubię podróżować, bo to się zawsze wiąże z poznawaniem czegoś nowego. Bywa, że ... nowych sytuacji. Nigdy jednak nie byłam poza Europą. Ulubione kierunki wyjazdowe? No, cóż ... bardzo lubię jeździć do ... Czernej.
Jeszcze nad morzem odpoczywam i nabieram sił do dalszej pracy.
Renata Kucharska
zobacz -
zapoznaj się z -
zajrzyj do mojej -
spotkajmy się w -
nie zapomnij o -